tel: 22 780 41 79
e-mail:

Jesteś tutaj:

gok / aktualności

20 lutego 2019 18:00

Literacko - artystyczny wieczór hippiczny

Zapraszamy na spotkanie z autorkami książki "Zapach Szczęścia czyli końskie opowieści na dwa głosy" -Katarzyną Preiskorn- odpowiadającą za jej część literacką i Joanną Czubak- ilustratorką, a także Piotrem Dzięciołowskim autorem książki "Malują, rysują, rzeźbią konie".

W trakcie spotkania będzie można posłuchać barwnych opowieści o koniach i sztuce, obejrzeć wystawę prac Joanny Czubak o tematyce hippicznej a także nabyć obie książki.

 

"Zapach szczęścia czyli końskie opowieści na dwa głosy"

Mamy nadzieję, że nasz dwugłos będzie czymś więcej niż sumą indywidualnych artystycznych wypowiedzi.  Prace Joanny  pokazują „duszę konia” – nastrój, uczucia, dynamikę, nieobce im są też aluzje literackie. Teksty Kasi oddają głos ludziom i zwierzętom. Łącząc to, czego nie da się wypowiedzieć i pokazać z tym, co nie każdy potrafi dosłyszeć i dostrzec, otwieramy odbiorcom szeroko bramę do końskiego świata. 

 

O autorkach

KASIA PREISKORN

Jeździectwo jest ważną częścią mojego życia;  od lat szukam w nim klasycznego ideału harmonii i lekkości, co jak się okazało wymaga sporej samodyscypliny, przede wszystkim od jeźdźca. Po drodze spotkałam  wielu wspaniałych jeźdźców, koni, stajni, nasłuchałam się barwnych opowieści, ale poznałam też ciemniejsze strony tego światka.  Wiersze to bardzo wdzięczna forma utrwalania  obserwacji i opowieści – wystarczy zapisać pomysł na świstku opartym na łęku siodła albo na płocie wybiegu, a potem dopracować w ciszy i spokoju nad szklaneczką czegoś mocniejszego niż źródlana woda. Od ponad piętnastu lat towarzyszy mi w tych poszukiwaniach Luzik vel Józef, gniady wałach niewiadomego pochodzenia i wieku lecz wielkiego serca i cierpliwości  a od trzech Emulo – siwy ogier lusitano – o jeszcze większym sercu i pięknym charakterze. Jestem instruktorką jazdy konnej i hipoterapii, a na luksusowe życie moich koni zarabiam jako tłumaczka.

JOANNA CZUBAK

Miłość do koni wyssałam z mlekiem matki. I o ile mojej mamie fascynacja minęła, to moja trwa bezustannie, a od czasu, kiedy zostałam wsadzona na konia po raz pierwszy (w wieku 6 lat) wszystkie moje marzenia krążyły wokół tego tematu. Jako dziecko wychowane na wsi zawsze miałam do czynienia ze zwierzętami. Jeśli nie na własnym podwórku, to po sąsiedzku była wszelka możliwa menażeria. A do tego lasy i łąki, które odwiedzałam codziennie, też pełne były zwierząt. Gdy jako nastolatka zaczęłam uczyć się jazdy konnej, oddałam się temu bez reszty, każdą wolną chwilę spędzałam w stajni. Plany na przyszłość też wiązałam z końmi, ale ostatecznie wygrała sztuka.

Zwierzęcy świat przez lata był mi dużo bliższy niż świat ludzi. Bo zwierzęta nie oceniają, nie obgadują, są szczere. A wszelkie sukcesy w porozumiewaniu się z nimi dają satysfakcję nieporównywalną z niczym. Dlatego w mojej działalności artystycznej przedstawienia zwierząt zajmują poczesne miejsce.

 

Więcej o książce można przeczytać na stronie http://konskieopowiesci.art/

 

 

 

"Malują, rysują, rzeźbią konie " MALARZE, RZEŹBIARZE, RYSOWNICY… Bogusław Lustyk wynajął pokój dla kucyków na warszawskim Żoliborzu; prof. Andrzej Strumiłło nie cierpi kolorowej fotografii; Andrzej Novák-Zempliński nad jednym obrazem pracował cztery lata; na pogrzebie Karola Kossaka przedstawiciel bydgoskiego oddziału ZPAP, prosił żonę i córkę zmarłego, by przyjęły od niego ogromne gratulacje. A ja… ja zostałem aktorem przez przypadek.

Książka Piotra Dzięciołowskiego jest pełna historyjek z życia plastyków, którzy za główny albo bardzo ważny motyw twórczości obierają konie. Opowiada o związkach twórców ze wspaniałymi zwierzętami, ale też przytacza historie z ich życia artystycznego, mówi o dorobku, choć go nie analizuje. To lektura dla miłośników koni, sztuki, anegdoty i przygody. Tę interesującą, do tego dobrze napisaną książkę, serdecznie polecam! Andrzej Grzybowski

 

 

Piotr Dzięciołowski pochodzi ze znanej warszawskiej rodziny dziennikarskiej. Jego pradziadek był dyrektorem drukarni „Kuryera Warszawskiego”, dziadek dziennikarzem i poetą, ojciec współtwórcą „Expressu Wieczornego” i satyrykiem, matka szefową działu kultury i recenzentką teatralną w tymże „Expressie”…

W wieku 44 lat zaczął jeździć konno. Dla koni zmienił dorosłe życie. Osiadł nad Bugiem i tam pracuje. Kilka dekad zajmował się fotografią polityczną. Był świadkiem wielu najważniejszych wydarzeń krajowych. Dziesiątki jego zdjęć nabrały wymiaru historycznego. Dziś fotografuje przede wszystkim konie i ludzi sztuki. Ma na koncie kilkanaście wystaw indywidualnych, uczestniczył też w kilkudziesięciu zbiorowych w kraju i za granicą (Paryż, Berlin, Moskwa). Jest laureatem konkursów fotografii prasowej. Współorganizator czterech z pięciu Festiwali Sztuki Jeździeckiej. Najnowsza jego książka „Malują Rysują Rzeźbią Konie” jest dziewiątą w jego dorobku.

Sponsorzy

16.02.2019
<< >>
× Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się o celach i zasadach ich wykorzystywania.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.